NIEWIARYGODNE: Pies, ktory przezyl swoja smierc!

 

Nie wierzycie w cuda? Po tej historii zaczniecie. To co spotkało tego pieska , jest wyrazem ludzkiego okrucieństwa i podłości. Znaleźli go przypadkowi przechodni w New Jersey i dzięki Bogu oddali pod opiekę weterynarzy. Po wstępnych oględzinach psa, wszyscy byli pewni, że za krótka chwile nadejdzie jego kres. Sama skora i kości, rany na ciele, stan absolutnego wykończenia. Dzięki tej historii przynajmniej wiemy, ze oprócz bestii, które skrzywdziły biedne zwierzę są na tym świecie jeszcze dobrzy ludzie, którzy chronią tych co o pomoc poprosić niestety nie mogą. 

Zobaczcie jak skończyła się ta historia:

Po rozpoznaniu sytuacji i przypadku pieska, było jasne ze "właściciel" nie dawał mu jeść co najmniej tydzień przed tym jak bestialsko włożył go do pudelka i zamknął w foliowej torbie... Weterynarze, którzy zajęli się pieskiem nie dawali mu szans na przeżycie. Byli pewni, ze pies nie przeżyje pierwszej nocy w szpitalu... a jednak stało się. Kolejnego ranka , ku wielkiej radości wszystkich obecnych, zwierzę otworzyło oczy. 

Psa nazwano Patrick, ponieważ został znaleziony właśnie w Dniu św. Patryka. Ważył tylko 8 kg a temperatura jego ciała była tak niska, ze nie mógł jej uchwycić nawet termometr. Mimo wspanialej  opieki i wielkiej miłości od wszystkich lekarzy i zainteresowanych, nie wróżono mu długiego życia. Weterynarze przygotowani byli na rychła śmierć Patricka., na szczęście on się nie poddawał.

Lekarze podjęli decyzje o natychmiastowej operacji zwierzęcia, ponieważ znaleźli w jego brzuchu wielka, kule sierści, która blokowała prawidłowa prace żołądka. Wszyscy obecni patrzyli ze łzami w oczach jak pies walczy o każda sekundę życia.

Każdy kolejny dzień był dla Patricka i jego lekarzy zwycięstwem. Po tym co przeżył, bał się ludzi ludźmi i był nieufny

Jego historia zaczęła być znana w całym New Jersey, piesek dostawał ogromna ilość podarunków i prezentów od obcych ludzi. Interesowali się nim, odwiedzali i pytali o jego stan.

 

Bardzo powoli twarz pieska zaczynała się formować i Patrick zaczął przypominać psa a nie sama skore na kościach. 

Patrick małymi krokami zaczynał ufać ludziom, którzy się nim opiekowali. Nieśmiałe okazywał wdzięczność. Wykazywał drobne postępy zdrowotne, co dawało weterynarzom coraz więcej nadziei, ze pies przeżyje. 

Pies zaczynał powoli przybierać na wadze i wyglądać zdrowiej.

Patrick zaczynał przynosić weterynarzom coraz więcej radości. Wiedzieli już, ze najgorsze chwile są za nimi i za psem. Wszyscy bardzo go kochali.

Teraz weterynarze oraz nauczycieli maja nowe zadanie, nauczyć Patricka podstawowych psich nawyków oraz ukierunkować jego zachowanie tak by byl ułożonym, szczęśliwym psem.

Księgowa szpitala Patricia, w którym ratowano życie bohaterowi naszego artykułu, adoptowała psa. Patrick szybko się przyzwyczaił do nowego domu i lepszego życia :)

Patricia mówi, ze Patrick jest najsłodszym psem jakiego do tej pory miała. Piesek jest nieufny co do nowych ludzi ale wystarczy ciastko aby zyskać jego przyjaźń.

Teraz po roku, Patrick jest zupełnie zdrowym psem, ma piękna karmelowa sierść i wazy 22,5kg

Ten przypadek obiegł cały świat i miał również wpływ na zaostrzenie kar za "ludzi" dopuszczających się znęcania nad zwierzętami.



Podobne produkty

Przykro nam, brak wyników dla podanych kryteriów